|
Smoq - 2005-05-02, 09:06 Kto waszym zdaniem jest najlepszym polskim autorem ksiazek. Napiszcie zarowno o najlepszym, jak i najlepszym ale z fantastyki. ^_- (mozecie poprzec jakims argumentem ;p) IMO najlepszym autorem ksiazek fantastycznych jest Andrzej Pilipiuk, zas ogolnie najlepszym polskim autorem jest Henkryk Sienkiewicz... no to na tyle. Jeszcze jedno pytanie. Czy waszym zdaniem to, ze polowa osob czytajacych fantastyke uwaza Sapkowskiego za najlepszego autora polskiego jest spowodowane tym, ze tak rzeczywiscie jest czy moze nieznajomoscia innych autorow? Agloval - 2005-05-02, 11:19 Oczywiście Sapkowski i tu nie ma dwóch zdań. Książki Pilipiuka są śmieszne ale literackie wyżyny stylu to to zdecydowanie nie są. Smoq - 2005-05-02, 11:25 Wyzyny moze nie, ale humor jest naprawde przyjemny (cos a'la Pratchet... tylko zupelnie inny styl ;p). A Sapkowski mimo wszystko nie jest taki wspanialy IMO... owszem milo sie czyta, ale jednak to nie to ^_-. Agloval - 2005-05-02, 11:27 Jak to nie to? Żarty na poziomie, intryga często zaskakująca, super opisy walk, czego więcej? A Pilipiuk jak by nie patrzeć jest oporowo prostacki, też to czytałem i mi sie podobało (znaczy do czasu, potem się znudziłem przy 3 księżce), ale na przykład ludzie, którzy do tej pory oglądali kiepskich i czytali Kaczory DOnaldy też potrafili przez to przebrnąć, a to już znaczy, że jest to prostackie, niestety... Smoq - 2005-05-02, 11:31 Zarty na poziomie... no nie wiem, ja jednak wole wesole historyjki, anizeli takie wpol powazne wpol wesole (jak to ma sie w przypadku Sapkowskiego) - wiem, ze zle sie wyrazilem :P. Prosze mnie nie obrazac ^_-, ja czytuje czasami Kaczora Donalda (moze nie kupuje od trzech lata, ale co z tego ;p), a kiepscy czasem sa spox :P. Poprostu wole humor jakikolwiek anizeli jakies "Esmeraldy" i inne ;p. Lady Lauran - 2005-05-02, 12:00 Hmm.. Sapkowiskiego przestałam czytać po obejrzeniu filmu. To było hohoho… sporo lat temu – cztery czy pięć? Nadal nie mogę się przemóc.. I on ten film chwalił.. Aż mi zimno jak o tym myślę.. Zanim obejrzałam film, czytałam go kilka razy w roku.. Najlepszy polski pisarz to oczywiście Henryk Sienkiewicz ( trylogia, Quo Vadis, W pustymi i w Puszczy) zaraz za nim na mojej liście jest Alfred Szklarski ( seria o przygodach Tomka i trylogia napisana razem z żoną ,,Złoto gór czarnych”). Może drugi z wymienionych przeze mnie pisarzy nie dorównuje pierwszemu, pod względem artyzmu ale książki jego czyta się lekko i przyjemnie. A jego powieści o Indianach są lepsze od Karola Maya. Nie mam pojęcia, co to jest Esmeralda… ;p Smoq - 2005-05-02, 12:04 Esmeralda to bylo takie uogolnienie brazylijskich telenowel i innych ^_^. A co do autora serii o Tomku czytalem jak najbardziej choc nie wiedzialem jak sie nazywa (coz za gafa) i rowniez uwazam jego ksiazki za atrakcyjne. Agloval - 2005-05-02, 12:37 No akurat lektura jak się ma 11-12 lat, bardzo mi się podobały "Tomki"... co do Sienkiewicza: Quo Vadis jest fajne, ale w pustyni... jest paprlitycznie załamkowe... Po prostu straszne... Łaku - 2005-05-03, 10:34 Smoczek napisał/a: Jeszcze jedno pytanie. Czy waszym zdaniem to, ze polowa osob czytajacych fantastyke uwaza Sapkowskiego za najlepszego autora polskiego jest spowodowane tym, ze tak rzeczywiscie jest czy moze nieznajomoscia innych autorow?Tak, czesto widze że ktoś chwali Tolka i Sapka, ale nie sili się na porównanie bo ich poprostu... nie zna. Nie am do czego odnieść swojego uwielbienia do tych autorów co jest mocno smutne. Co nie zmienia że Sapkowski jest pisarzem wprawnym i nazwanie go za kogoś mniej niż dobrego, to poprostu kłamstwo. Ostatnio, ale własnie przez to ta opinia będzie nieobiektywna, przeczytałem "Jądro Ciemności" [śmieszna nazwa, I know ; p] autorstwa Josepha Conrada, i własnie go uważam za najlepszego polskiego autora. inne jego powieści to np. Lord Jim, choć to własine Core of Darkness mnie ruszyło- widocznie ruszyło tez twórców "czasu apokalipsy" bo wąłsnie na tej książce oparty jest ten słynny film. Aeri - 2005-05-04, 20:10 Nie będe oryginalna i powiem to co zwykle: Andrzej Sapkowski.. Moim zdaniem jest to najlepszy polski pisarz w ogóle, pomijając fakt, że fantastyki również.. Jakoś myśląc o najlepszych polskich autorach mało co przychodzi mi do głowy o_x.. Owszem jest paru niezłych, ale do najlepszych trudno ich zaliczyć.. Jeśli chodzi o zagranicznych pisarzy mogłabym kilku wymienić, a tutaj to lipa.. Agloval - 2005-05-05, 17:13 Jakie fantastyczne pomysły ma Pilipiuk? I na jakiej podstawie w ogóle porównujecie go do Sapkowskiego? Narrenturm, BB, Wiedźmin są już uznawane za literaturę, czytają to ludzie kształcący się na polonistyce itd, a Pilipiuk? To się nazywa literatura niska :> Co so filmu Wiedźmin... Sapkowski przez rok udawał, że wszystko jest ok, ale go nie firmował, nie przyznawał się do jakichkolwiek powiązań. Potam gdzieś napisał, że jak to zobaczył to był gotów wyemigorwać ze wstydu... Lev, Sienkiewicz to komera? Tylko kiedy? Wtedy nie było komery, a Quo Vadis jest bardzo dobrą książką, chociarz na przykład w pustyni i w puszczy to paraliż, nie da się ukryć. Ale to z okresu gdy takie patriotyczne przykłady były potrzebne, a książka miała kształtować pewne ideały... Aeri - 2005-05-05, 17:16 ZGadzam się z Maglem, że Norwid jest świetny.. Poezji pod uwagę nie brałam, zresztą nie znam się na tym zbyt bardzo, ale z tego co czytałam, to najbardziej lubię Norwida i Gałczyńskiego.. Byli wielcy. Agloval - 2005-05-05, 17:18 Co do Norwida, to jestem przekonany, że sporo osób nie wie, ale jest on jednym z największych teologów polskiego katolicyzmu wszechczasów! Jego dzieła są przepełnione dobrą nauką, nie namawia do jakiś dziwnych rzeczy. Mnie na przykład wkurza Kochanowski. Uważał się za mądrzejszego od wszystkich innych i naśmiewał się, bez sensu. Aislinn - 2005-05-05, 19:18 Cytat: Wiedźmin są już uznawane za literaturę, czytają to ludzie kształcący się na polonistyce itdPowaga? To dlaczego ja nic o tym nie wiem? :> Nie chcę cię rozczarować ale na polonistyce to się nawet harlekiny (hmm jak to się tam pisze...) czyta. Porównamy jedno do drugiego? Pilipiuka lubię za jego cudowne ironiczne poczucie humoru- mrr. Taka złośliwość względem nas, jak pięknie wyśmiał nasz charakter i barani pęd za modą. Sapkowski- hm przeczytałam Wiedźmina, nawet mi się podobał, ale już do nie go nie wracam, przejadł się ;) Wieży głupców natomiast nie strawię. Norwid- to lubię- powiem cytując mojego ulubionego mistrza (kto zgadnie kogo? ) Ale najlepszy jeśli chodzi o poetykę to dla mnie Miłosz- mimo, że nie lubię jego wierszy to jednak uznaję kunszt jego techniki. Z resztą yślę, że nie ma najlepszego pisarza są tylko ci ulubieni :D Agloval napisał/a: Co do Norwida, to jestem przekonany, że sporo osób nie wie, ale jest on jednym z największych teologów polskiego katolicyzmu wszechczasówTaak? Mogłabym prosić o konkretne przykłady? A i jeszcze polecam zapoznanie się z charakterem epoki Agloval - 2005-05-05, 19:20 Aislinn napisał/a: Wieży głupcówWieży błaznów ;) Co do Norwida, jakich przykładów chcesz? Bo nie do końca rozumiem jaki mógłbym dać... Łaku - 2005-05-05, 20:48 Ja tylko przypomne od siebie że najbardziej komercyjnym twórcą polskim a zaraz moim imiennikiem był imć Mickiewicz. Jego dewizoą było to żeby "ksiązki moje trafiły pod strzechy każdego domu". I cobyśnie nie napisali jest tak że wieszkość jego dzieł jest tak pisana by trafiła w gusta ogółu. Jest równierz pisana językiem prostym i dosłownym żeby trafiła w oko ogółu. Przeciwieństewm Mickiewicza był Słowacki który używał dużo bardziej złożonych środków literackich i poetyckich. Tymniemniej zarówno jeden jak i drugim wielki poetami byli. ; P Aislinn - 2005-05-05, 23:32 Agloval- cicho sza ;) to była ironia :P Przykład poproszę z jego twórczości- nie obchodzi mnie za bardzo kim był, po za tym że pisarzem. Tak jak nie obchodzi mnie np. że połowa piszących polskich fantastów to alkoholicy. Łako tylko Adaś przy Panu Tadziu miał pecha- nie trafił nigdzie poza księgarnią. U Adasia M. podobał mi się dopisek od wydawcy do Poezyji- pokojówki i panny służebne kupowały najwięcej. Sienkiewicz, Trylogia, mrr co wy chcecie? :| Artanis - 2005-05-06, 00:17 Łako napisał/a: Ostatnio, ale własnie przez to ta opinia będzie nieobiektywna, przeczytałem "Jądro Ciemności" [śmieszna nazwa, I know ; p] autorstwa Josepha Conrada, Muszę przyznać, że ma klimat. Zostałem zmuszony do czytania, jednak nie żałuję. W orginale to brzmi "Heart of Darkness", wersji polskiej nie widziałem. Nie wiem czy trafne jest wymienianie w tym temacie (najlepszy POLSKI autor) osobę ktora zerwała z własnym nazwiskiem (Teodor Józeł Konrad Korzeniowski), porzuciła własny kraj i nawet przez wszystkie podręczniki wymieniany jest jako autor angielski polskiego pochodzenia ( nie ważne że ponad 20 lat swego życia mieszkał w Krakowie. Kidyś bardzo lubiłem Szklarskiego, nie za serie przygód "Tomka", ale właśnie za trylogię indiańską "Złoto Gór Czarnych", polecam. Jednak jeśli naprawdę mialbym wymienić najlepszego polskiego autora będzie to właśnie Sapek. Jest to moja czysto subiektywna opinia, oparta jedynie na wrażeniu jakie wywarły na mnie jego książki i przyjemności jaką wzbódza każde kolejne spotkanie z jego twórczością. Mickiewicza ani Norwida nie lubię. Skoro jednak padło już nazwisko Miłosza to może wymienię jeszcze Leśmiana, "sympatyczny" styl... tak też można pisać o śmierci i przemijaniu. Polecam, jeśli ktoś ma zbyt dobry humor. Morpheius - 2005-05-14, 09:55 Cóż, z polskich pisarzy fantasy miałem styczność jedynie z panem Sapkowskim i z panem Ziemiańskim i na pierwszym miejscu stawiam tego drugiego. Utworów Sapka poprostu nie trawię. O ile Wiedźmin jeszcze przeszedł (a szczególnie alternatywne zakończenie:P) to Narrenturmu przeczytałem połowę i dalej nie mogłem, za nudne. A Ziemiańskiego "Achaja" bardzo mi się spodobała (no i te ryciny :P ) Król - 2006-06-07, 13:10 Moim skromnym zdaniem... a wzasadzie inaczej. Moim ulubionym polskim autorem jest świętej pamięci Stanisław Lem, bo co do najlepszości to nie czuję się wystarczającym znawcą polskiej literatury. Jeżeli zaś o fantasy chodzi to niestety nie mam na ten temat wyrobionej opinii... chyba żeby sf pod to podciągnąć to wtedy na 100% Lem ;D tak... lubie Lema ;D PchłaSzachrajka - 2006-06-07, 13:27 Królu a poza Lemem czytałeś coś innego autora? Jeśli tak jestem ciekawa co i kogo :) IMO obecnie damą polskiej fantastyki jest Brzezińska. Króluje nam Asu i Dukaj, gdzieś za ich plecami czai się Pilipiuk i Kres. Piekara jest zbyt słaby... jego opowiadania o Mordimerze nie wystarczą aby pokonać Sapkowskiego. EuGeniusz Dębski, jest ciężkostrawny. Piskorskiemu brakuje polotu, Ziemiański za bardzo faworyzuje babo-chłopy, Kossakowska nie widzi niczego poza swoimi aniołami, choć ostatnio zabrała się za jakiegoś szaleńca na Achillesie. Końtoch to ta, która lubi kryminały i XVII wieczną Hiszpanię. Pisze dobre opowiadania, i jest na najlepszej drodze, aby w przyszłości zaistnieć jeszcze bardziej na rynku, czego nie można powiedzieć o Milenie i jej "Podatku". Ręce się załamują przy samych kolanach. Mortka pewnie byłby wikingiem, gdyby ci jeszcze żyli... Szolc ... o tej można powiedzieć wiele. Umie zrazić do siebie nawet najzacieklejszego czytelnika. Łaku - 2006-06-07, 14:43 Art wybaczysz że odpowiadam ci po ponad roku [!] ale dopiero teraz, wraz z odświerzeniem tematu zobaczyłem twój post. : D Artaś napisał/a: Nie wiem czy trafne jest wymienianie w tym temacie (najlepszy POLSKI autor) osobę ktora zerwała z własnym nazwiskiem (Teodor Józeł Konrad Korzeniowski), porzuciła własny kraj i nawet przez wszystkie podręczniki wymieniany jest jako autor angielski polskiego pochodzeniaMoże zacznijmy od tego że Korzeniowski NIGDY swojego nazwiska nie zmienił czy porzucił i nawet na grobie w anglii ma własnie je, nie inaczej. "Joseph Conrad" to pseudomin literacki który po prostu szeroko się przyjoł na świecie, a nawet w kraju, pewnie dlatego że łatwiej zapamiętac/wymówić Dżosef Konrad od "Teodor Józeł Konrad Korzeniowski". Druga sprawa, nie wiem odkąd emigracje nazywa się "porzuceniem" kraju zwłaszcza że Konrad do końca swoich dni poczuwał się polakiem i zabierał w kwestiach polski aktywny udział podobnie jak inni artyści np Paderewski. I wreszcie generalizujesz do granic absurdu że "wszystkie podręczniki wymieniany jest jako autor angielski polskiego pochodzenia" co jest jawnym przekłamaniem. Generalnie- smutny post twój. A pozatym to zgadzam się zarówno z Królem [bez wątpienia Lem największy jest!] jak i z Dory z jej postem-migawką opiniodawczą na temat polskiej fantastyki. No może o Eugeniuszu Dębskim powiedziałbym że aż tak ciężki eni jest żeby to pokreślać ponad miarę, jedyne co jest w nim naprawdę ciężkiego to jego kwadratowe i toporne nazwisko. no i może zamieniłbym go na Pilipiuka który patent ma, no ale dla mnie to za mało jak na I lige. Kyle Katarn - 2006-06-08, 23:39 Z tych, których nie wymieniliście lubię jeszcze Rafała A. Ziemkiewicza. Jak o nim mówią - najlepszy fantasta wśród polityków, najlepszy polityk wśród fantastów. Z fantastyki pisze głównie tzw. "political fiction". Czytałem jego "Walc stulecia", "Pieprzony los kataryniarza" no i mój ulubiony zbiorek opowiadań. - "Czerwone dywany, odmierzony krok", który szczególnie polecam, zwłaszcza ostatnie opowiadanie "Śpiąca Królewna" za które autor otrzymał nagrodę im. Janusza A. Zajdla. Polityczna fikcja w niedalekiej przyszłości z nutką cyberpunku. Opowiada o konwoju jadącym przez Ukrainę i wiozącym do Szwajcarii dziewczynkę na skomplikowaną operację serca. Wielowątkowa akcja - jest francuska pani doktor o idealistycznych poglądach, reporter który robi z konwoju medialne szoł by zbijać kasę dla sponsorów ekspedycji , polski oficer ochrony i chłopaki ze specnazu, które wynajmują swe kałasze mafii. Polecam bo warto. Ostatnio Ziemkiewicz wydał też powieść fantasy - "Ognie na skałach" - niezła, świetnie się rozkręca ale skończona trochu jakby pośpiesznie i pozostawia pewne wrażenie niedosytu, mimo to warto. Muszę też wziąć się za jego "Polactwo" gdzie diagnozuje naszą RP po upadku komunizmu. ThimGrim - 2006-06-27, 20:58 Andrzeja Ziemiańskiego dobrze mi się czyta. Począwszy od Achaji aż po Zapach Szkła- takie dosyć lekkie czytadło a ma posmak s-f a to je to co ThimGrimy lubią najlepsiej. A może tak szerzej uzasadnisz? - Milva Wielebny_Spell - 2006-06-28, 15:42 Nie znacie się Oczywiście, że wymiata Cyprian Kamil Norwid Ktoś to chyba wspominał... Ale nie było "Lambro" Słowackiego, albo "Irydiona" Krasińskiego, polecam A co do Korzeniowskiego, nie wiem jak tam było z jego "polskością" coś kiedyś czytałem, że specjalnie nie czuł się dobrze jako polak (ale to się Łako wytnie) nie zmienia to faktu, że jego "Jądro Ciemności" to jedna z moich ulubionych ksiażek. Jego ojciec Apollo Korzeniowski był niezłym dramaturgiem epoki polskiego romantyzmu. Polski romantyzm to ogólnie świetna fantastyka ("Poganka" mmm ). A ze współczesnych... Sapek epoki wiedźmina Lema nie wymieniam bo po co? Wszyscy wiedzą, że jest najlepszy Chimaira - 2007-07-09, 15:25 Pani Kossakowska(za Siewcę Wiatru,jenda z najlepszych ksiazek jakie czytałam) oraz Pan Piekara(za Ksiazki o Mordimierze) Lady_Aribeth - 2007-07-27, 01:05 Według mnie jednym z najlepszych polskich autorów XX wieku jest Janusz Andrzej Zajdel. Twórca nurtu sf "socjologicznego" w polskiej literaturze. Lekkość w składaniu zdań, które naprawdę wciągają, budzą syndrom "jeszcze jednej strony" ("Limes inferior" Zajdla mnie wessało po przeczytaniu kilku pierwszych zdań) zdolność do fantastycznych puent, "otwarte zakończenie" wielu jego książek, fabuła, która jest najzwyczajniej w świecie interesująca. Mówi się o Zajdlu "Mistrz Krótkiej Formy", lepiej tego nie dało się ująć. Wystarczy sięgnąć po takie opowiadania jak "Dokąd jedzie ten tramwaj?", "Gra w zielone", "Czwarty wymiar równowagi" (boskie!), czy "869113325", by stwierdzić, że nie jest to byle jaki pisarz. Polecam każdemu, bo Zajdel ma to do siebie, że potrafi trafić do wielu ludzi o bardzo zróżnicowanych zainteresowaniach (ale niestety jest bardzo niedocenionym pisarzem, tak naprawdę grono jego czytelników nie jest specjalnie wielkie, a szkoda, bo zasłużył na coś więcej [nazwanie jego nazwiskiem nagrody polskiego fandomu, to nie był dobry pomysł, serio O.o]). Elwen - 2007-07-27, 12:51 A ja się wyłamię i powiem, że za pierwszą damę polskiej fantastyki niezmiennie uważam Białołęcką. Pisze pięknie i ciekawie, w odbiorze przypomina mi bezwzględną światową mistrzynię fantastyki- Ursule K. LeGuin. "Tkacz Iluzji" i "Kroniki Drugiego Kręgu" to moim zdaniem rzeczy, które przeczytać i znać trzeba. Pilipiuka cenię, dobrze się go czyta, nawet bardzo dobrze, ale nie sposób się nie zgodzić, że jest jakiś... siermiężny. Sapkowski jest sprawny warsztatowo. I na tym można zakończyć wywody na jego temat. A ostatnio zdecydowanie przypadł mi do gustu Rafał Dębski. Tak, to jest dobry pisarz. A jeśli chodzi o niefantastycznych... Artyzm Sienkiewicza? Fajnie się czyta, ale powiem krótko: w konflikcie: Sienkiewicz- Gombrowicz zdecydowanie staje po stronie tego drugiego ;-) Łaku - 2007-07-27, 16:27 Elwen napisał/a: A jeśli chodzi o niefantastycznych... Artyzm Sienkiewicza? Fajnie się czyta, ale powiem krótko: w konflikcie: Sienkiewicz- Gombrowicz zdecydowanie staje po stronie tego drugiego ;-) Między S a G konfliktu raczej nie było [raczej konflikt starają się nadmuchać niektórzy nam teraźniejsi], w sumie to chodziło im o to samo- żeby swoją twórczością wpłynać na swoich rodaków i 'poprawić ich', ale dążyli do tego inaczej [co jest zupełnie naturalne jeśli popatrzy się na czasy w jakich tworzyli]. Stąd termin 'polemika' wydaje mi się sporo odpowiedniejszy, a przeciez polemizować mógł tylko G, a Sienkiewicza bronią dzisaj tak że robią mu krzywde. Chimaira napisał/a: Pani Kossakowska(za Siewcę Wiatru,jenda z najlepszych ksiazek jakie czytałam) oraz Pan Piekara(za Ksiazki o Mordimierze)Mówimy o najlepszych czyli pierwszej lidze a nie drugiej. Elwen - 2007-07-28, 04:02 Łaku napisał/a: Między S a G konfliktu raczej nie było [raczej konflikt starają się nadmuchać niektórzy nam teraźniejsi] O tym drugim konflikcie mówiłam ;-) Mag_Drun - 2007-10-09, 15:45 Kyle Katarn napisał/a: Muszę też wziąć się za jego "Polactwo" gdzie diagnozuje naszą RP po upadku komunizmu.Raczej wszystko od czasu pojawienia świadomości narodowej oraz narodowego charakteru (którego to określenia wystrzega się autor, tłumacząc na początku) A tak w ogóle to ile w nim z polityka a ile z publicysty MOCNO prawicowego?? No i to poczucie krzywdy doznanej jakie czuje wobec Michnika. Zmusza do zastanowienia, a pióro ma lekkie (łatwość pisania i czytania) i ciężkie (dla przeciwników politycznych) zarazem. Zabrakło mi tu ważnych autorów s-f/political fiction: Marcin Wolski (co to się z ludźmi porobić może - z nadania małego tyrana satrapa radiowej jedynki) oraz Edmunda Wnuka Lipińskiego, którego Apostezjon kiedyś długo był "w szufladzie" z powodów politycznych. Oraz oczywiście B a mój prywatny ranking to: Peleton: Brzezińska, Ziemiański, Piekara (to nie tylko Mordimer), Kres. A na czele ucieczka: Lem (ZAWSZE), Dukaj (za naturalny optymizm bijący z prozy) i Sapkowski (jakby nie patrzeć TYTAN przygotowania) Kajko i Kokosz; Tytus, Romek i Atomek; itp.-polskie komiksy Ancient Legion Lineage 2 RPG server POLSKI ! Jacek Komuda i jego twórczość o Szlachcie Polskiej Przegląd Piosenki Polskiej "Złote Przeboje" Dwa polskie koncerty grupy Vader Jakość polskiej muzyki + trochę o hh Księga adresowa Polski z 1929 Akcent polski - HIP-HOP :p Przedbórz na stronach Wirtualnej Polski Polski przemysł filmowy |